W Warszawie dodatkowa przestrzeń w mieszkaniu jest na wagę złota. Dlatego Kangu Self Storage coraz częściej staje się rozwiązaniem dla osób, które nie chcą pozbywać się swoich rzeczy, ale jednocześnie nie chcą przeznaczać na ich przechowywanie kolejnych metrów mieszkania. Szczególnie dotyczy to przedmiotów, które wykorzystujemy zaledwie kilka razy w roku.
Narty czekają na zimowy wyjazd, namiot na wakacyjny camping, walizki na kolejny urlop, a pudła z ozdobami na grudzień. Przez pozostałą część roku pozostają jednak w naszych domach. Często zajmują szafy, pawlacze, balkony, piwnice czy miejsca, które mogłyby służyć do zupełnie innych celów.
Mieszkanie nie musi być magazynem wszystkich naszych zainteresowań
Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy wraz z kolejnymi latami przybywa nam hobby i aktywności. Jedna osoba jeździ na nartach, druga na rowerze, razem wyjeżdżają pod namiot, latem korzystają z SUP-a, a w grudniu wyciągają kilka pudeł świątecznych dekoracji.
Każdy z tych przedmiotów ma swoje zastosowanie. Trudno przecież wyrzucić namiot tylko dlatego, że przez większość roku leży złożony. Podobnie z deską SUP, sprzętem narciarskim czy walizkami. Problemem nie jest ich przydatność, lecz to, że muszą znaleźć miejsce w mieszkaniu również wtedy, kiedy zupełnie z nich nie korzystamy.
W efekcie szafa przestaje być miejscem na ubrania, przedpokój zaczyna przypominać przechowalnię sprzętu sportowego, a balkon przez kilka miesięcy w roku staje się składzikiem.
Sezonowość ma znaczenie
Wiele rzeczy ma bardzo wyraźny rytm użytkowania. Sprzęt zimowy pojawia się w naszym życiu na kilka tygodni lub miesięcy, wyposażenie campingowe najczęściej wraca do łask latem, a dekoracje świąteczne potrzebne są przez zaledwie kilka tygodni.
Podobnie wygląda sytuacja z rzeczami wykorzystywanymi przy okazji wyjazdów. Duże walizki, torby sportowe, plecaki trekkingowe czy pokrowce na sprzęt nie muszą być codziennie dostępne. Wystarczy, że możemy sięgnąć po nie wtedy, kiedy rzeczywiście są potrzebne.
To samo dotyczy wyposażenia ogrodu i balkonu. Leżaki, składane krzesła, parasole, poduszki, hamaki czy część akcesoriów ogrodowych przez jesień i zimę właściwie nie uczestniczą w naszym codziennym życiu.
Nie chodzi o to, żeby mieć mniej
Minimalizm nie każdemu musi odpowiadać. Możemy lubić podróże, sport, camping, majsterkowanie, fotografię czy dekorowanie domu na święta i jednocześnie nie chcieć, żeby wszystkie związane z tym przedmioty były przez cały rok na widoku.
Dlatego coraz częściej warto myśleć nie tylko o tym, co posiadamy, ale także gdzie przechowujemy rzeczy pomiędzy kolejnymi sezonami.
Właśnie w takich sytuacjach sprawdza się self storage. Zamiast upychać rzadko używane przedmioty w mieszkaniu, można przeznaczyć na nie dodatkową przestrzeń poza domem. W Kangu dostępne są magazyny self storage w Warszawie, w tym lokalizacje na Mokotowie i Ursynowie.
Można w nich przechowywać zarówno kilka pudeł, jak i większe wyposażenie – w zależności od tego, ile rzeczy chcemy schować. Ważne jest też to, że przedmioty nie muszą być przeznaczone wyłącznie na jeden sezon. Latem mogą czekać tam na swoją kolej narty i zimowe ubrania, a zimą sprzęt campingowy czy letnie wyposażenie.
Co odzyskujemy oprócz miejsca?
Przede wszystkim porządek. Ale nie tylko.
Kiedy rzeczy sezonowe przestają zajmować codziennie potrzebną przestrzeń, łatwiej korzystać z mieszkania zgodnie z jego przeznaczeniem. Szafa może być szafą, przedpokój nie musi być przechowalnią sprzętu, a balkon można wykorzystać wtedy, kiedy faktycznie chcemy na nim spędzać czas.
To również sposób na zachowanie rzeczy, z którymi nie chcemy się rozstawać. Nie każda rzecz używana kilka razy w roku jest zbędna. Czasem po prostu nie ma powodu, żeby przez pozostałe 11 miesięcy zajmowała miejsce, którego potrzebujemy na co dzień.
Właśnie dlatego sezonowe przechowywanie może być prostym sposobem na lepsze wykorzystanie przestrzeni w warszawskim mieszkaniu – bez wyrzucania rzeczy, które za kilka miesięcy znów będą nam potrzebne.




