Niacynamid, ceramidy, peptydy – te nazwy pojawiają się na coraz większej liczbie opakowań. Ale czy sam składnik aktywny wystarczy, żeby kosmetyk naprawdę działał? Okazuje się, że nie. Profesjonalne kosmetyki do twarzy to nie tylko lista modnych substancji, ale przede wszystkim sposób, w jaki te substancje ze sobą współpracują. Co jeszcze, poza samym składem, decyduje o skuteczności pielęgnacji?
Najważniejsze fakty:
- Skuteczność kosmetyku zależy nie tylko od składników aktywnych, ale też od formuły i pH produktu
- Niacynamid w stężeniu 2-5% pobudza syntezę ceramidów i wzmacnia barierę ochronną
- Stabilność formuły decyduje o tym, czy składnik aktywny dotrze do skóry w niezmienionej formie
- Synergia składników daje lepsze efekty niż każdy z nich stosowany osobno
Dlaczego sam składnik aktywny to za mało?
Każdy, kto choć raz porównał dwa kosmetyki z niacynamidem, wie, że jeden potrafi zdziałać więcej niż drugi. Składnik aktywny może figurować wysoko na liście INCI, ale jeśli formuła nie zapewnia mu odpowiedniej stabilności i wchłanialności, jego potencjał zostaje zmarnowany. W dobrze zaprojektowanym kosmetyku każdy element pracuje na korzyść substancji aktywnych, od pH po sposób dostarczania ich do skóry.
Dobry przykład to witamina C. W czystej formie jest niestabilna i szybko się utlenia pod wpływem światła. Profesjonalne formuły stosują jej stabilne pochodne albo odpowiednie systemy ochrony, żeby składnik dotarł do skóry w aktywnej formie. Podobnie z retinoidami, gdzie forma pochodnej i otoczenie w formule decydują, czy produkt będzie skuteczny i dobrze tolerowany.
Co oprócz składników wpływa na skuteczność kosmetyku?
Mało kto sprawdza pH kremu przed zakupem, a to jeden z czynników, które potrafią całkowicie zmienić działanie składnika aktywnego. Niewłaściwe pH sprawia, że substancja traci swoją moc albo staje się drażniąca. Badania wskazują, że optymalne pH dla kosmetyków do twarzy mieści się w przedziale 4,5-6,5, czyli blisko naturalnego pH zdrowej skóry. Zbyt zasadowy produkt zaburza barierę lipidową, a zbyt kwaśny podrażnia.
Synergia składników – kiedy 1+1 daje więcej niż 2
Połączenie odpowiednich składników w jednej formule potrafi znacząco wzmocnić ich działanie. Niacynamid wspiera produkcję ceramidów w skórze, a ceramidy odbudowują barierę lipidową. Razem tworzą system wzajemnego wzmacniania. Kiedy do tego dochodzą peptydy stymulujące kolagen, formuła działa jednocześnie na trzech poziomach: ochrona, regeneracja i odmładzanie. Takie podejście stosują profesjonalne kosmetyki do twarzy od Rue de Skin (https://ruedeskin.com/), gdzie niacynamid, ceramidy i peptydy współpracują w ramach jednej formuły.
Jak rozpoznać dobrze skomponowaną formułę?
Cechy, które wyróżniają profesjonalną formułę:
- Transparentność składu – producent podaje dokładne stężenia kluczowych składników aktywnych
- Odpowiednie pH – dostosowane do typu składników i potrzeb skóry
- Brak zbędnych dodatków – bez alkoholu, sztucznych zapachów i drażniących konserwantów
- Komplementarność składników – substancje dobrane tak, żeby wzajemnie się uzupełniały
- Bezpieczeństwo po zabiegach – formuła odpowiednia dla skóry wrażliwej i pozabiegowej
Ciekawie wygląda to np. w serum z niacynamidem na nadmiar sebum od Rue de Skin. 10% niacynamidu, kwas kojowy i kwas hialuronowy. Każdy robi co innego: niacynamid reguluje sebum, kwas kojowy wyrównuje koloryt, hialuronian utrzymuje nawilżenie. To formuła, w której nic nie jest przypadkowe.
Dlaczego warto szukać marek z eksperckim zapleczem?
Dobrze skomponowana formuła nie powstaje metodą prób i błędów. Stoi za nią wiedza o mechanizmach działania składników, ich wzajemnych interakcjach i optymalnych stężeniach. Marki tworzone we współpracy z kosmetologami podchodzą do tego inaczej niż te nastawione wyłącznie na trendy. To różnica widoczna na skórze po kilku tygodniach regularnego stosowania.
Dobrym przykładem jest ten krem z peptydami który łączy ceramid NG z niacynamidem i peptydami w jednej formule. Taki skład nie powstał przypadkiem, bo za marką stoi lekarka medycyny estetycznej, która wie, jak poszczególne substancje zachowują się na skórze po zabiegach.
Kiedy za składem stoi lekarz, a nie dział marketingu
Rue de Skin stworzyła lekarka medycyny estetycznej i to widać w podejściu do produktów. Formuły nie gonią za trendami, tylko opierają się na sprawdzonych połączeniach składników w klinicznie skutecznych stężeniach. Na polskim rynku to wciąż rzadkość. Jeśli zależy ci na pielęgnacji, w której liczy się to, co naprawdę trafia do skóry, Rue de Skin to marka warta sprawdzenia.
Przypisy:
- Tanno et al., „Nicotinamide increases biosynthesis of ceramides as well as other stratum corneum lipids to improve the epidermal permeability barrier”, British Journal of Dermatology, 2000. https://doi.org/10.1111/j.1365-2133.2000.03705.x
- Lukić et al., „Towards Optimal pH of the Skin and Topical Formulations: From the Current State of the Art to Tailored Products”, Cosmetics, 2021. https://doi.org/10.3390/cosmetics8030069
- Kahraman et al., „Recent Advances on Topical Application of Ceramides to Restore Barrier Function of Skin”, Cosmetics, 2019. https://doi.org/10.3390/cosmetics6030052
Artykuł sponsorowany.




